niedziela, 14 października 2007
Hmmm...
Powiem tak... Generalnie nei jest źle!! Rodzice mi normalnie kupuja telefon nowy (właściwie sama sie imdziwie że to robią no ale coż ja tam sie ciesze ;p) Byłam dziś w stajni i cóż zapieprzałam jak zwykle 5 godzin w ręku z końmi (Łyseczkiem ;p) ale nei narzekam jakos bardzo ;p Musze przyjść odjeździć bo troche sie tego zebrało... Siedze sobie i słucham Cornershopu i nachodzą mnie rożne myśli... Właściwie czasem zastanawiam sie po co ja to wszystko robie... Po co ja ci etak staram jak i tak wychodzi na to że ejst źle?? Dość często zadaje sobie to pytanie i nie moge znaleźć odpowiedzi... Tzn moze inaczej znajduje odpowiedz ale nei moge jej przyjąc do wiadomości... Może po prostu nei chce... Nie wiem... Jedyne czego chce to odrobiny miłości i przyjaźni... Nie wiem czy to tak wiele ale jak przychodzi co do czego to wygląda na to że tak... Jak sobie to czytam to widze ze to co pisze jest płytkie i własciwie nudne, głupie i dziecinne, ale czuje ze jest mi lepiej jak to pisze... nikogo nie zmuszam do czytania tych bzdur... A tak btw to leze sobie na poduszkach nie sprzatnietych jeszcze z imprezy, nie chce mi sie po co, i pisze te wszystkie bzdury ;p To zabawne... Wiem ze to głupie i beznadziejne jednak i tak to pisze ;p I po co ?? Dla siebie i własnej satysfakcji ;p No!! ;p Dzikuję :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz